czwartek, 31 stycznia 2013

Unum cor et anima una ! :)



Siedziałam na łóżku opatulona wełnianym kocem, który dostałam od babci – temperatura w moim pokoju wynosiła 17*C a to nie zbyt dużo jak na zimowy wieczór. Od dłuższego czasu tworzę z moim laptopem niezastąpiony duet, tak było i dziś. Czytałam książkę, bolały mnie już oczy od wpatrywania się w ekran monitora, ale nie przestawałam. Przeczytałam tak jeszcze dziesięć kartek A4 i gdyby nie to, że musiałam skończyć czytała bym dalej. Natrafiłam właśnie na rozdział w którym było opisane sedno przyjaźni. Zastanawiałam się nad sobą i nad moim przyjacielem i powiem Wam, że śmiało moglibyśmy się wcielić w role bohaterów. No ale nikt w nikogo się nie wcielał, bo poczułam naglę silną potrzebę spotkania się z Nim. No i przyszedł.


Otworzyłam drzwi i wpuściłam Go z uśmiechem na twarzy do środka.Usiadł na łóżku, a ja zajęłam miejsce naprzeciwko Niego. Siedzieliśmy po turecku i patrzyliśmy sobie w oczy. Jego oczy były zupełnie inne niż moje – pełne radości, miłości, szczęścia i przebaczenia.On czekał aż zacznę coś mówić,a ja liczyłam na to, że to On pierwszy rozpocznie rozmowę. Milczeliśmy, obydwoje.Zastanawiałam się ,co mogła bym mu powiedzieć a co lepiej zachować dla siebie.W końcu zaczęłam opowiadać mu to co zwykle. Nic nowego, ciągle jedno i to samo. Zdziwiło mnie to, że znam Go od zawsze a jednak często ufam bardziej innym ludziom niż Jemu. Ludziom którzy mnie ranią, którzy zawodzą, ludziom którzy często dla mnie nic nie znaczą. To smutne.
Czuję, że On mi przeszkadza.Chce mi pomagać i potrzebuje tej pomocy, ale czasem czuję, że jest mi niepotrzebna i że nic mi nie daje.Chciało by się czasem rzec, że życie jest bez sensu ale w takich chwilach On jest ze mną. Cieszę się, że Go mam.
Doszłam dzisiaj do wniosku, że zmienię moje życie. Od zaraz ! Zrobię wszystko jeszcze raz, dokładnie i z Nim. Musze się tylko jeszcze od nowa nauczyć  Mu ufać. A z tym będzie największy problem. 





„Zaufa­nie jest naj­piękniej­szą spo­wie­dzią za­kończoną słowem "prowadź" „

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz