"Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i
jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć."
Drogi przyjacielu !
Posłuchaj : Wiem, że ostatnio kiedy Ty chciałeś porozmawiać ze mną zostawiałam Cię. Pamiętam dokładnie wczorajszy dzień kiedy trzy razy mówiłeś mi, żebym do Ciebie przyszła bo chcesz pobyć ze mną w swoim domu. Nie słuchałam Cię. Zostawiłam samego. Było Ci bardzo smutno, kiedy zawołałeś mnie ostatni raz a ja udałam, że nie słyszę. Tak bardzo Cię zraniłam i przepraszam. Potem wieczorem chciałeś do mnie przyjść, kolejny raz prosiłeś. Czekałeś, mówiłeś do mnie, żebym wpuściła Cię do mojego domu, a ja zostawiłam Cię na mrozie. Znowu Cię zawiodłam. Wstałam rano, a Ty znowu czekałeś. Chciałeś ze mną porozmawiać, ale ja oczywiście zbyłam Cię tym, że śpieszę się do szkoły i porozmawiamy potem. Czekasz nadal a ja nadal nie wykazuje inicjatywy, żeby z Tobą porozmawiać.
Teraz powinnam pójść do Ciebie i Ci to wszystko powiedzieć, przeprosić Cię, ale nie umiem. Nie chcę z Tobą rozmawiać, nie ufam Ci, boje się - sama nie wiem czego, w końcu się przyjaźnimy ! KOCHAM CIĘ , jesteś dla mnie najważniejszy ale po prostu nie chce.
Dziękuję Ci za to co dla mnie robisz. Dziękuję Ci za to, że byłeś i jesteś ze mną zawsze, nawet teraz kiedy prosto w twarz potrafię Ci powiedzieć, że Cię nie potrzebuję, że poradzę sobie sama, że o nic Cię nie prosiłam i nie chcę prosić. TERAZ. Doskonale zdaje sobie z Tego sprawę, że nie poradzę sobie bez Ciebie ! Nie umiem bez Ciebie żyć. Uzależniłam się od Ciebie i to jest piękne uzależnienie. Wiem, że za tydzień, dwa, albo trzy będę Cię prosić, o to byś mi wybaczył. A wiesz co jest najgorsze ? To, że wiem o tym, że Ty mi zawsze wybaczysz ! Mogę Cie mieć głęboko gdzieś a Ty i tak się nie pogniewasz. Mogę Cię ranić nieustannie a Ty kochasz mnie tak bardzo, że za każdym razem wybaczasz. Nie mogę ogarnąć tego moim małym rozumkiem jak możesz mnie tak bardzo kochać ? Jak możesz to wszystko znosić. Codziennie, kilka razy na dzień " bije Cię w twarz". A Ty co robisz ? Nie jesteś na mnie zły, nie krzyczysz, nie obrażasz się ... Ty po prostu wybaczasz mi, chociaż wiesz, że za tydzień czy dwa znowu Cię uderzę.
Tak bardzo Cię potrzebuję ! Nie wiem dlaczego się bronię. To chyba przez tych ludzi, zaczęłam wybierać ich, a nie Ciebie. Ale PRZYJACIELU, ja chce Ciebie. Chce, żebyś był koło mnie, chce żebyś ze mną rozmawiał, chce żebyś mi pomagał, chce żebyś nadal mnie kochał tak bardzo mocno, chce być dla Ciebie najważniejsza, CHCE CI ZAUFAĆ, ale nie umiem !
Przepraszam !
Ale te posty to już jest piękna rozmowa z Twoim Przyjacielem, tylko że w innej formie :)
OdpowiedzUsuńAle to nie to samo :(
Usuń