Miłości trzeba szukać wszędzie ,
dosłownie. Czasem warto cierpieć , dla niej - czasem. Wiesz że nie
możesz dać jej szansy , że nie możesz jej pielęgnować w swoim życiu aby
kwitła jak róża i dawała Ci radość. Wiesz że nie możesz, zdajesz sobię
sprawę że w ogole nie powinnaś jej zasadzić. Boli Cię to , że przez
Twoją głupotę teraz wyrywając ją wyrwiesz też cząstę siebie.
Tak właśnie jest ze mną. Zasadziłam
sobię piękną różę w moim sercu. Rosła tam długo aż w końcu w najmniej
oczekiwanej chwili postanowiła zakwitnąć. W cale tego nie chciałam !
Chciałam zeby tylko tam rosła , żeby była przy mnie kiedy będzie mi
smutno. Chciałam patrząc na nią widzieć siebie a Ona namieszała w moim
życiu. Najgorsze jest to że kiedy już przekwitnie nie będę mogła jej
dalej pielęgnować.
Ból jest nieodlącznym elementem mojego
życia , chce się go pozbyć ale wciąż ktoś postanawia mi go zadawać. Tak
bardzo chciała bym uciec i schować się gdzieś... tak zeby nikt nie mógł
mnie skrzywdzić.
Ogrzać się swoim własnym ciepłem i siedzieć tam dopóki
wszyscy sobie nie pójdą. Tak bardzo tego pragnę . Dlatego właśnie ją
wyrwę , żeby jej ciernie nigdy więcej mnie już nie ukuły , i chociaż
zasadziłam ją w swoim sercu i miała bym ją wyrwać razem z nim pozbędę
się jej aby więcej nie cierpieć. Nawet za cenę własnego życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz