wtorek, 16 kwietnia 2013

Cier­pienie wy­maga więcej od­wa­gi niż śmierć

Przyjacielu ! Gdzie jesteś ? Czy nie wiesz jak bardzo mi ciężko? Dlaczego Cię nie widzę, dlaczego nie ma Cię koło mnie, dlaczego nie chwycisz mnie za rękę kiedy co noc płaczę w łóżku?
 Tylko Ty wiesz tak naprawdę jakie jest moje życie, jakie mam problemy, co mnie cieszy a co boli, ale gdzie jesteś właśnie teraz kiedy Cię potrzebuję. Musisz mi pomóc a Ty… nic nie mówisz. Dlaczego ? Nie wiem.
Mam innych przyjaciół w szkole, pewnie. Tylko, szkoda że tak mało o mnie wiedzą. Nie mają pojęcia jak wyglądają noce w ciemnym pokoju z koszmarami sennymi, kiedy jesteś zupełnie sama, nie ma koło Ciebie nikogo. Piszesz do kogoś sms, dzwonisz - słyszysz tylko długi, cichy, głuchy sygnał. Jesteś tylko Ty, Ja i moje słabości które pokonujesz za mnie. Przecierasz mi drogę, wracasz po mnie, bierzesz na ręce i prowadzisz dalej przez życie. Nie rozumiem tylko dlaczego, kiedy przyszedł tak trudny moment w moim życiu nie pomagasz mi ?! Gdzie jesteś ? 

Robię zadanie z polskiego. Nagle czuję dość mocne nieuzasadnione kucie w klatce piersiowej lub w sercu – trudno stwierdzić. Boli, bardzo boli. Olewam to, boli coraz mocniej. Zaczyna mi być niedobrze, kręci mi się w głowie, bardzo mocno kręci mi się w głowie. Przestało. Nie minęły dwie minuty a koszmar zaczyna się od nowa. Boli . Idź do lekarza słyszę z ust przyjaciół. Nie pójdę, nie mogę iść. Nie mam zrobionych badań sprzed pół roku. Idę do mamy. Słyszę ; Nie przesadzaj, nie pierwszy nie ostatni raz, nic Ci nie poradzę, minie Ci. Wracam na górę, kładę się na łóżko. Boli mnie coraz mocniej, kręci mi się w głowie i powtarzam tylko : nie panikuj, minie Ci…. . Wstaje. Otwieram gwałtownie okno oddycham spokojnie, czuje że nie za bardzo mogę łapać powietrze. Mija. Lekki ból wraca, na razie żyję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz